Przyroda

drukuj

Przyrodnicze wartości otoczenia szpitala w Rudce Sanatoryjnej

Lokalizacja, otwartego w dniu 29 listopada 1908 roku, Sanatorium przeciwgruźliczego, w miejscowości Rudka koło Mrozów wynikała z kilku istotnych przesłanek. Najważniejsza z nich to unikatowy na Mazowszu mikroklimat, odznaczający się chłodnym latem, mroźnymi zimami i długotrwałym zaleganiem pokrywy śnieżnej. Warunki te w połączeniu z czystym powietrzem, nasączonym sosnowymi i jodłowymi olejkami eterycznymi okazały się idealne do leczenia chorób płucnych. Nie bez znaczenia dla podjęcia decyzji o budowie sanatorium był także fakt dobrego połączenia kolejowego z oddaloną o zaledwie 56 km. Warszawą.
Do dziś, pomimo globalnego pogorszenia stanu środowiska, sanatorium w Rudce nie straciło nic ze swych unikatowych walorów. Świadczy o tym nie tylko znakomite samopoczucie przebywających tu pacjentów, ale również nieprzeciętne bogactwo otaczającej przyrody. Zabudowania szpitalne zlokalizowane są na terenie rozległego parku leśnego, z którym tworzą bardzo cenny zespół sanatoryjno-parkowy wpisany 30 grudnia 1983 roku do Rejestru Zabytków. Od zachodu, południa i północy z terenem sanatorium graniczą naturalne lasy, które od 25.08.1964 roku chronione są w ramach rezerwatu przyrody o nazwie Rudka Sanatoryjna. Rezerwat ten o powierzchni 125,64 ha został utworzony w celu ochrony wyspowego (czyli znajdującego się poza zwartym zasięgiem) stanowiska jodły na jej północnej granicy występowania. Jest to drugi pod względem wielkości (po rezerwacie Jata), spośród czterech rezerwatów tego typu istniejących na Nizinie Południowopodlaskiej.
Jodła pospolita (Abies alba) jest jednym z najpotężniejszych i najwrażliwszych na zanieczyszczenia powietrza drzew Europy. W optymalnych warunkach osiąga ponad 60 m wysokości i ponad 6 m obwodu. Tak okazałe drzewa rosły dawniej w lasach karpackich. W znacznie trudniejszych warunkach, panujących na kresach zasięgu, jodły osiągają znacznie mniej imponujące wymiary.
W rezerwacie Rudka Sanatoryjna jodła występuje w zbiorowisku wielogatunkowego lasu liściastego nazywanego w nauce grądem subkontynentalnym (Tilio-Carpinetum). Stanowi tu mniej lub bardziej liczną domieszkę w drzewostanach budowanych głównie przez dąb, grab i wzrastający udział klonu zwyczajnego oraz jawora. O wartości rezerwatu świadczy nie tylko obecność jodły, ale także znaczne bogactwo florystyczne, na które składa się ponad 300 gatunków roślin naczyniowych, w tym wielu chronionych i rzadkich (Ciosek i inni 2007). Idąc do sanatorium drogą od Mrozów można zobaczyć wspinający się po drzewach bluszcz pospolity (Hedera helix), odznaczający się ciemnozielonymi liśćmi o charakterystycznym nerkowatym kształcie kopytnik pospolity (Asarum europaeum), pięknie kwitnącą na niebiesko przylaszczkę pospolitą (Hepatica nobilis), która wraz z pospolitym zawilcem gajowym (Anemone nemorosa) tworzy wiosną kwietny kobierzec oraz jasnozieloną, delikatną przytulię wonną (Galium odoratum).
Wystarczy jednak wyjść z budynku i przemierzyć kilka metrów, aby znaleźć się w najpiękniejszym fragmencie tutejszego lasu, który miejscami przypomina opiewaną przez Żeromskiego puszczę jodłową. Jest to cienisty las budowany przez sędziwe jodły i sosny z niewielką domieszką okazałych dębów, miejscami rosną lite kępy starych jodeł, w których cieniu gęsto tłoczy się młodzież tego gatunku cierpliwie oczekująca na szansę dorośnięcia do górnej warstwy drzewostanu. Bogactwo florystyczne parku ze względu na małą ilość światła przepuszczaną przez korony jodeł, jest znacznie mniejsze niż w sąsiadującym rezerwacie, ale i tu w miejscach jaśniejszych zakwitają wiosną zawilce i przylaszczki, a nieco później takie grądowe gatunki, jak: gwiazdnica wielkokwiatowa (Stellaria holostea) i przytulia Schultesa (Galium schultesii). Miejscami po drzewach nieśmiało wspina się bluszcz pospolity oraz znacznie intensywniej dwa obce, zdziczałe z hodowli, ozdobne pnącza – winobluszcz pięciolistkowy (Parthenocissus quinquaefolia) i kokornak wielkolistny (Aristolochia durior). Najstarsze drzewa rosnące w parku przyszpitalnym uznano za pomniki przyrody. Obecnie jest ich 10, wśród nich okazała jodła o wysokości 27 m i obwodzie 294 cm i największa osobliwość, na którą składają się sędziwy dąb szypułkowy rosnący przed głównym budynkiem szpitala i oplatający go potężny bluszcz pospolity, regularnie kwitnący, co jest wielką rzadkością we wschodniej części kraju.
Stojąc przed zabytkowym budynkiem szpitala i patrząc na ten wspaniały las ma się odczucie, że gdyby nie stan tutejszej przyrody nie byłoby wcześniej sanatorium, ale być może bez sanatorium nie dotrwałyby do dziś tak piękne drzewostany.

Tekst oraz zdjęcia – dr n. biol. Paweł Marciniuk